Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Memrise. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Memrise. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lutego 2016

Nauka francuskiego - pułapka własnych oczekiwań

Ostatnimi czasy mocno zaniedbałam to miejsce, nadeszła pora aby się wytłumaczyć :)

Po pierwszym zachłyśnięciu Francją, językiem oraz wszystkimi nowościami z tym związanymi, dopadło mnie.... zniechęcenie. Początkowo uczyłam się jak szalona - całe dnie spędzałam na mozolnym tłumaczeniu piosenek, klikaniu w Memrise, nazywaniu otaczających mnie przedmiotów... A efekty wciąż były mizerne. 

W międzyczasie odkryłam fantastyczną stronę do szlifowania angielskiego i moje zainteresowanie skierowało się właśnie tam. Ach, jakież to przyjemne mieć świadomość, że pracujesz nad wdrapaniem się na poziom C1. TO jest prawdziwa satysfakcja, sukces, fanfary i juupi czujesz, że żyjesz! A nie jakieś głowienie się nad wyartykułowaniem absolutnie podstawowych stwierdzeń z życia codziennego. 

Na szczęście zachowałam jakieś resztki rozsądku i francuski nie poszedł całkowicie w odstawkę, uczyłam się go wciąż codziennie, ale zdecydowanie krócej. Poprzestawałam na Memrise, ale nieuchronnie nudził mi się on coraz bardziej. Postanowiłam więc znaleźć nową metodę nauki

Bez przekonania sięgnęłam po komplet zeszytów ćwiczeń mojego M., które przeglądałam po raz pierwszy zaraz po przyjeździe do Francji. Zeszyty są przeznaczone do samodzielnej nauki, ale i wymagające. Jeden zeszyt to dwie lekcje, ale w każdej z nich jest dużo dialogów, słuchania i całe mnóstwo słownictwa oraz ćwiczeń do wykonania. Jak łatwo się domyślić, tuż po przyjeździe do Francji jako absolutna świeżynka językowa - przeraziłam się niemiłosiernie swoim absolutnym brakiem rozumienia czegokolwiek. Jednorazowa, zalecana partia materiału do przyswojenia przypieczętowała wspomniane przerażenie i w efekcie odrzuciłam to wszystko z niesmakiem.

Jak więc mówiłam, niedawno sięgnęłam po te materiały ponownie

I tutaj nastąpiło olśnienie. Eureka. Ach! Ja rozumiem!
Przejrzałam jeden zeszyt i całkiem sporo rzeczy już wiedziałam, Następny poświęcony był liczbom i tutaj kolejny uśmiech, bo przecież już to przerabiałam.

Zachęcona takimi budującymi obserwacjami, rozpoczęłam naukę. Oczywiście, wciąż nie jest różowo, bo o wiele trudniej zmobilizować się do regularnego wypełniania ćwiczeń, słuchania, czytania na głos i notowania, niż do regularnego klikania

Cieszę się jednak, że udało mi się pokonać kryzys i wróciłam do efektywnej nauki francuskiego. Zaowocowało to również, jak widać, powrotem na bloga :-)

P.S.
Wspomniany w poprzednim wpisie podręcznik niestety nie sprawdził się, bo brakuje w nim nagrań - nauka wymowy okazała się mocno problematyczna.

nauka francuskiego



środa, 13 stycznia 2016

Jak uczyć się języka obcego? Moje metody

Dzisiaj postanowiłam podzielić się metodami nauki j.francuskiego, jakie udało mi się wypracować przez ostatnie dwa miesiące. Staram się wciąż je urozmaicać, bo zauważyłam, że zbyt długie uczenie się z jednego źródła (lub tylko w jeden sposób) z czasem staje się nużące. 

1. Memrise

Od początku mojej przygody z językiem francuskiego korzystam z Memrise i wciąż traktuję go jako główny punkt każdego dnia. O tej platformie pisałam niedawno: Jak się uczyć? Odkrycie miesiąca. Nie udało mi się wtedy wskazać żadnej wady regularnego użytkowania Memrise, w tej chwili mogę dodać, że po dłuższym czasie program zaczyna się nudzić i trzeba jakoś sobie tę naukę urozmaicać.

2. Słówka zaczerpnięte z otoczenia

Metodę tę stosuję także niemal od początku, a polega po prostu na tłumaczeniu przedmiotów z otoczenia (klasyk). W celu uprzyjemnienia sobie tego zajęcia i lepszego zapamiętania słówek, tworzę od czasu do czasu takie wesołe obrazki

la salle de bains słówka
la salle de bains - słówka

la chambre słówka
la chambre - słówka
Przyjemne i ułatwia zapamiętywanie, jednak dosyć czasochłonne.
Notuję również słówka napotkane gdzieś po drodze, np. gdy jedziemy samochodem lub spacerujemy po okolicy. 

3. Tłumaczenie piosenek / filmików z youtube

Ten rodzaj nauki traktuję jako formę rozrywki, od czasu do czasu wynajduję sobie coś na youtube i sprawdzam słówka, a następnie wprowadzam je do Memrise. Ostatnio zafascynowałam się piosenkami z bajek Disney'a po francusku :) Pierwsze odsłuchanie to był absolutny szok, ale po skrupulatnym wypisaniu kluczowych sformułowań, sprawdzeniu znaczenia i nauczeniu się ich nareszcie słucham tej piosenki i ją rozumiem - CUDOWNE UCZUCIE! :-)))


Teksty piosenek (tłumaczone na język angielski) można znaleźć tutaj:
http://lyricstranslate.com/fr/pocahontas-lair-du-vent

4. Nauka z podręcznika

Dosyć długo zwlekałam z nauką w formie tradycyjnej, bo uważałam że nie mając wcześniej zupełnie do czynienia z językiem za szybko się zniechęcę. Dopiero niedawno sięgnęłam po podręcznik i widzę, że taka kolejność to był dobry wybór, bo ucząc się samodzielnie od początku z książki zwyczajnie nie poradziłabym sobie. Obce słownictwo, obce sformułowania i do tego brak wymowy to byłaby dla mnie poprzeczka nie do przeskoczenia. Teraz, gdy mam już jakieś podstawy, mogę uczyć się w ten sposób i wielką przyjemność sprawia mi, gdy w trakcie nauki odkrywam, że znam niektóre słówka/sformułowania

A jakie Wy macie metody nauki? Może moglibyście coś polecić, szczególnie na chwile zwątpienia? :)


czwartek, 26 listopada 2015

Jak się uczyć? Odkrycie miesiąca

Przyznam, że mąż zaoszczędził mi przedzierania się przez różnego rodzaju pomoce naukowe i odnalazł bardzo przydatną platformę edukacyjną do nauki online: Memrise.com 



Strona jest o tyle interesująca, że zawiera wiele różnych kursów. Za pomocą Memrise można uczyć się zarówno języków obcych jak i każdej innej dziedziny - geografii, historii, anatomii, astronomii, a nawet odkrywać takie ciekawostki jak np. motyle północnej Europy :) Dodatkowym atutem jest możliwość tworzenia własnego kursu, niedawno utworzyliśmy więc własną bazę słówek, którą stopniowo rozbudowujemy. 

Ilość dostępnych kursów jest oszałamiająca, warto więc poświęcić chwilę czasu na odnalezienie takiego, który najlepiej będzie odpowiadał naszym potrzebom. Memrise oferuje częste powtórki, naukę pisowni, układanie zdań z rozsypanych wyrazów, a także memy ułatwiające zapamiętywanie nowych słówek. Niektóre kursy zawierają również dźwięk, co podbiło mnie całkowicie, bo to bardzo ułatwia naukę w początkowej fazie przygody z językiem. 

Warto dodać, że program umożliwia obserwowanie postępów naszych znajomych, a także innych osób poprzez śledzenie rankingów. Możemy więc zbierać punkty i przechodzić na kolejne poziomy wtajemniczenia :) 

Jak na razie widzę same zalety tego programu, trudno mi więc wskazać jakieś niedoskonałości, ale pozostanę czujna :)

nauka francuskiego